Kosmetyki i niezbędnik dla maluszka

Poza wózkiem, wanienką, ubrankami jest kilka rzeczy, bez których trudno się będzie obejść. Są to kosmetyki i przybory pielęgnacyjne. Jak wiadomo, poza karmieniem i obdarzaniem maluszka nieograniczona ilością miłości, ważna jest jego pielęgnacja, warto więc, aby używane przez ciebie kosmetyki i przybory były odpowiedniej jakości.

Do codziennej pielęgnacji noworodka potrzebne są:

  • Czysta przegotowana woda,
  • Gaziki nasączone alkoholem izopropenowym do przemywania pępka,
  • Kosmetyki przeznaczone dla dzieci (mydło, oliwka, krem, puder, szampon),
  • Miękka szczoteczka do włosów,
  • Nożyczki do obcinania paznokci,
  • Waciki,
  • Gaziki,
  • Chusteczki,
  • Ręczniki,
  • Gumowa gruszka.

Wszystkie te przedmioty muszą mieć odpowiedni atest.

Kosmetyki

Kupując kosmetyki dla swojego malucha należy koniecznie zwrócić uwagę na kilka spraw:

  1. Muszą mieć atest PZH i Instytutu Matki i Dziecka lub Centrum Zdrowia Dziecka.
  2. Na opakowaniu musi być podany skład, przeznaczenie oraz termin ważności.
  3. Korzystaj z produktów firm renomowanych.
    • Szampon – tylko przeznaczony dla niemowląt, bo nie szczypie w oczy i jest łagodny.
    • Puder – z zawartością cynku, który ma właściwości gojące i odkarzające. Lepszy niz zasypki, ktorych w pierwszych tygodniach lepiej nie używać.
    • Oliwka – służy do pielęgnacji suchej skóry. Używa się ich zazwyczaj po kąpieli, nacierając ciałko dziecka. Kupuj te w opakowaniach nieprzezroczystych – dłużej zachowują trwałość.
    • Krem ochronny i pielęgnacyjny – ich zadaniem jest ochrona skóry i zapobieganie odparzeniom. Niektóre mogą być używane, jeśli takie odparzenie lub pieluszkowe zapalenie skóry już się pojawiło.
    • Płyn do kąpieli – niezbyt często, choć dzieci je uwielbiają. Niestety, wysuszają skórę.

Odpowiednie miejsce do przewijania

W pokoju dziecka lub w miejscu, do którego jest łatwy dostęp, powinno być przygotowane specjalne miejsce do przewijania niemowlaka. Co prawda za jakiś czas będziesz miała taką wprawę, że uda ci się przewinąć malucha nawet „na kolanie”, ale wygodnie jest mieć miejsce do tego przeznaczone. Zadbaj o swój kręgosłup, żebyś nie musiała się przy tej czynności bardzo schylać. Warto też mieć wszystkie przedmioty w zasięgu ręki.

Kąpiel i pielęgnacja niemowlaka

Kąpanie, przewijanie, pielęgnowanie niemowlęcia to bardzo ważne czynności, które zajmą ci sporą część dnia, dlatego trzeba zawczasu zdobyć odpowiednią na ten temat wiedzę, aby nie popełnić błędu i przypadkiem nie zrobić maluchowi krzywdy.

Pielęgnacja pępka

Zanim zaczniesz kąpać nowego mieszkańca waszego domu w wanience poczekaj, aż mu się zagoi pępowina, co następuje w ciągu 10 do 14 dni. W tym czasie koniecznie trzeba chronić kikucik pępowiny przed zakażeniem: wietrzyć go i dbać, by był suchy. Należy też przykładać do niego sterylne gaziki nasączone 70% alkoholem izopropenowym (ma lepsze właściwości odkażające i bakteriobójcze niż zwykły spirytus). W ten sposób zapobiegniesz nie tylko zakażeniu, ale także patologicznemu rozrostowi tkanek. Przyspieszysz też proces odpadania kikuta.

Kąpiel

Gdy resztka pępowiny odpadnie, możesz zabrać się za kąpanie malucha. Dobra jest do tego każda pora dnia, choć wieczór jest lepszy – dziecko potem szybciej usypia. Przeznacz na kąpiel sporo czasu, aby sie nie spieszyć i wszystkie czynności wykonywać ostrożnie i ze spokojem. Do kąpieli, poza wanienką, potrzebne ci będą ręczniki frotte oraz przybory toaletowe (zgromadź je na przykład na jednej tacce). Wśród nich powinny się znaleźć bawełniana myjka, czysta przegotowana woda, gaziki lub waciki, a także podstawowe kosmetyki dla niemowląt. Warto też przedtem przygotować nową pieluchę i świeże ubranie. Potem, jeśli kąpiesz sama, nie będziesz miała jak ich przygotować, ponieważ nie wolno zostawić maleństwa nawet na chwilę samego w wodzie.

Na dno wanienki wyłóż czystą pieluchę, dzięki temu maluch nie będzie się ślizgał.

Po umieszczeniu go w wodzie najpierw myjemy buzię przegotowaną wodą, a każde oko przecieramy osobnym, czystym gazikiem lub wacikiem, od skroni do nosa. Następnie myjemy małżowiny uszne, także wacikiem.

Teraz myjką namydlamy całe ciało dziecka, ze szczególną uwagą myjemy pupę, pachy, pachwiny i fałdy skórne na szyi. Płuczemy zanurzając dziecko w wodzie, ale bez główki, którą podtrzymujemy na przedramieniu ręki, obejmując je pod pachami. Druga ręka służy do mycia dziecka.

Włosy myjemy maluchowi 2-3 razy w tygodniu, szamponem lub mydełkiem.

Skórę po umyciu osuszamy bardzo delikatnie ręcznikiem, a następnie nacieramy oliwką.

Pomieszczeni do kąpieli

Pomieszczenie, w którym kąpiesz dziecko, powinno być ogrzane, a woda w wanience powinna mieć temperaturę 36-37 stopni. Temperaturę wody możesz sprawdzić albo łokciem, albo termometrem.

Pielęgnacja uszu

Myjemy tylko małżowinę uszną dobrze odciśniętym wacikiem, przegotowaną wodą. Wkładanie do wnętrza ucha jakichkolwiek przedmiotów, choćby patyczków higienicznych, jest niebezpieczne. Wnętrze ucha oczyszcza się samo.

Pielęgnacja paznokci

Paznokcie obcinamy delikatnie zdezynfekowanymi cążkami lub nożyczkami dla dzieci, najlepiej podczas snu, bo maluch może za tym nie przepadać.

Pielęgnacja oczu

Oczy przemywany jednorazowymi wacikami przegotowana woda lub solą fizjologiczną (do kupienia w aptece). Przemywamy od skroni do nosa. Osuszamy wyjałowioną gazą lub ręcznikiem frotte jeśli nie powoduje podrażnień. Gazę przykładamy, nie przeciągami, żeby nie napinać skóry wokół oczu.

Jeśli po przebudzeniu maluch ma sklejone oczka zastosuj zamiast przegotowanej wody napar z rumianku, lekko ciepły. Jednak jeśli maluch oczy pociera i pojawia sie w nich ropna wydzielina – skonsultuj się z lekarzem, nic nie stosuj na własna rękę.

Chroń oczy maleństwa przed ostrym światłem!

Pielęgnacja nosa

Nie wkładaj nosa żadnych płacików czy patyczków higienicznych. Jeśli pojawi sie gęsta wydzielina i dziecko ma zatkany nos, zastosuj gumową gruszkę, przystawiając ją do przedsionka nosa.

Zmiana pieluszki

Pieluszki trzeba zmieniać jak najszybciej, gdy maluch nasiusia lub zrobi kupkę. Mocz i kał podrażniają delikatną skórę dziecka, więc nie należy z tym zwlekać specjalnie długo (mimo reklam telewizyjnych, w których głosi się, że pieluchy są takie chłonne, że prawie nie wymagają zmiany). Pamiętaj też o kremach ochronnych.

Dziecko przewijamy przed każdym karmieniem i za każdym razem, gdy zrobi kupę, oznacza to w pierwszych tygodniach życia 8 do 12 razy na dobę.

Kiedy myjemy pupę dziecka, to koniecznie od przodu do tyłu, co jest szczególnie ważne u dziewczynek – bakterie kałowe mogą przedostać się do cewki moczowej i pochwy, co grozi infekcją. W przypadku chłopca należy zwrócić uwagę na skórę pod moszną i w pachwinach.

W pierwszych tygodniach życia należy używać do pielęgnacji pupy tylko jednorazowych wacików i przegotowanej wody. Po umyciu należy dokładnie skórę osuszyć i natłuścić oliwką lub kremem dla niemowląt.

Higiena jamy ustnej

Gdy wyrzynają się ząbki (6-7 miesiąc życia) maluch jest płaczliwy i niespokojny. Można mu pomóc wykonując delikatny masaż dziąseł palcem lub stosować żele łagodzące ból. To również czas, gdy intensywnie będzie korzystało z gryzaczków – muszą być utrzymywane w czystości.

Wyrzynanie ząbków trwa około 2 lata. Już od pojawienia się pierwszych, należy dbać o ich higienę, myjąc je początkowo szczoteczką nawilżoną wodą. Można też podawać (od 7 miesiąca) preparaty ze związkami fluoru w formie początkowo kropli, a potem tabletki.

Zanim pojawią się ząbki zwilżaj dziąsła maleństwa mokrym wacikiem

Co powinna jeść świeżo upieczona mama?

Kiedy jesteś w ciąży zewsząd słyszysz, że nie wolno jeść tego, że tamto szkodzi, a siamto jest zdrowe, i że możesz zapomnieć o sushi… Myślisz: Po porodzie w końcu będę mogła odsapnąć. Nic z tego! Okazuje się, że świat przygotował dla ciebie kolejną listę przykazań. Czy należy się ich ściśle trzymać? W pewnym stopniu tak, ale pamiętaj przede wszystkim o zdrowym rozsądku.

Przede wszystkim staraj się pamiętać o tym, jak generalnie wygląda zdrowa dieta każdego człowieka, który chce się prawidłowo odżywiać. Ktoś, kto wymyślił piramidę żywienia doskonale wiedział, co robi. Warto się jej więc trzymać. Możesz ją nieco wzbogacić o większą ilość witaminy B, bo po porodzie będziesz zmęczona i osłabiona stresem. Jedz więc więcej kasz i warzyw zielonych. Nie rezygnuj natomiast z żadnych produktów – dieta ma być po pierwsze i ostatnie urozmaicona. Ryż, marchewka gotowana i rosołek nie wystarczą dla twojego zdrowia.

Możesz stosować zasady diety eliminacyjnej, zaczynając od jedzenia wszystkiego, a stopniowo eliminując to, co uczula malucha (objawy pojawiają się po około 30 minutach, do kilkunastu godzin). Oczywiście nie należy eksperymentować, i sprawdzać – zjem papryczkę chili na surowo, ciekawe, co się stanie. To dorosłemu szkodzi, a co dopiero niemowlakowi! Zatem zachowajmy rozsądek, zachowując urozmaicenie potraw i dobre ich zbilansowanie. Natomiast eliminacja „na wszelki wypadek” ma sens, jeśli w rodzinie są alergicy – wtedy należy zrezygnować z alergenów najsilniejszych, często z mleka i jego przetworów (wapń należy wtedy koniecznie uzupełnić dodatkowymi minerałami i preparatami wapniowymi typu Calcium C, bo zapotrzebowanie na ten pierwiastek jest bardzo duże).

Nie wierz w to, że masz jeść więcej – masz wystarczająco zapasów z ciąży. Najprawdopodobniej szybko je zrzucisz; karmienie wyciąga 300-700 kalorii dziennie. Jeśli uda ci sie wrócić do swojej wagi sprzed ciąży, wtedy zastanów się nad tymi 500 kaloriami więcej.

Pij dużo płynów, minimum 1,5 litra wody do 2 i więcej litrów dziennie (wliczając w to soki, zupy itp.). Pij tyle, ile możesz.

Z pewnością na czas karmienia trzeba zrezygnować z kawy, mocnej herbaty i alkoholu, fast foodów, bo nie wiadomo, co kto do nich włożył i zawierają niebotyczną ilość cukru, napojów gazowanych czy zbyt dużej ilości słodyczy. Natomiast nie przesadzajmy, bo gdyby przyglądnąć się zaleceniom z różnych broszur i gazet, nagle okazałoby się, że mamie karmiącej wolno jeść kleiki i rosołek, a i to z umiarem. Smażelina na przykład źle działa na wątrobę mamy (i nie tylko, na każdą wątrobę), a dla malucha specjalnej rożnicy nie zrobi, czy wypije z mlekiem schab pieczony czy smażony. Kapusty, fasole i inne wzdymające potrawy wcale takie szkodliwe nie są, a osławiona marchewka czasem powoduje więcej uczuleń niż na przykład „gazopędny” bigos.

Oczywiście trzeba pamiętać, co które produkty mogą spowodować i nie przejadać się. Starożytna zasada „złotego środka” ma tu całkowitą rację bytu. W końcu, jeśli mama ma zaparcia, to czemu ma zrezygnować z wartościowych suszonych śliwek, które mają powodować u niemowlaka kolki? Tu trzeba zastosować zasadę diety eliminacyjnej. Chyba ważne jest, żeby mama czuła się zdrowa i miała siłę opiekować się dzieckiem… Poza tym zabronione w czasie ciąży sery pleśniowe, sushi czy surowe ryby teraz można jeść bez obaw, bo ewentualne bakterie nie przenikną do pokarmu. Natomiast nie ma znaczenia, w jakiej postaci zostały zjedzone dane produkty – czy smażone, czy gotowane czy przygotowane na parze.

Najlepszym sprawdzianem tego, czy prawidłowo się odżywiasz, poza oczywiście objawami ze strony malucha typu uczulenie, wzdęcie czy kolka, jest kontrolowanie swojej wagi. Jeśli ty nie tyjesz, a dziecko ma prawidłowy wzrost wagi – to wszystko w porządku, odżywiasz się racjonalnie i dobrze. Warto jeszcze pamiętać o tym, że na wydzielanie pokarmu ma wpływ uregulowany tryb życia i odpowiednie warunki mamy karmiącej – sen, odpoczynek, ruch na świeżym powietrzu. Oczywiście, większość mam na słowo „odpoczynek” robi wielkie oczy i się śmieje pod nosem, ale chyba warto czasem zorganizować sobie czas tak, aby była możliwość odpoczęcia. W końcu mama też ma prawo być wypoczęta i zadowolona!

Co musi wiedzieć karmiąca mama?

Karmienie piersią to niezwykłe przeżycie dla każdej kobiety. Poza tym jest zdrowe dla malucha, ponieważ mleko matki zawiera wszystko to, czego potrzebuje na początku swojego życia do prawidłowego rozwoju. Warto więc postarać się, żeby nauka karmienia nie była drogą przez mękę, a to czasem zdarza się, jeśli świeżo upieczona mama nie wie o kilku zasadach, których należałoby przestrzegać.

Najlepiej zacząć karmić jak najwcześniej, optymalnie w ciągu 2 godzin po porodzie, dzięki temu maleństwo pozna kształt piersi i się nauczy je chwytać i ssać. To odruch fizjologiczny i powinien wystąpić instynktownie.

Zwróć uwagę, czy nie jest mu przypadkiem niewygodnie – jeśli zostało źle ułożone i coś je uwiera, nie będzie chciało ssać. Może się złościć, jeśli mleko płynie zbyt wolno lub zbyt szybko. Warto więc ułożyć dziecko tak, aby jego usta znajdowały się naprzeciwko brodawki, bo tak mu będzie łatwiej ssać. Twój kciuk i palec wskazujący natomiast powinny uciskać lekko pierś, gdy będziesz wprowadzała sutek do ust dziecka i w czasie karmienia. W ten sposób dziecko bez problemu będzie oddychało przez nos. Jeśli chodzi o pozycje, wybierz dla siebie najwygodniejszą – leżącą najlepiej przez kilkanaście dni po urodzeniu, a potem siedzącą, ale dobrze podpartą z nogą opartą o podnóżek, lub półsiedzącą.

Podczas jednego karmienia warto korzystać z obu piersi, ale jedna powinna zostać opróżniona do końca. Gdy maluch skończy ssać jedną pierś, poczekaj, aż mu się troszkę odbije, i przystaw go do drugiej, w ten sposób obie będą pobudzone do produkcji pokarmu, opróżnione i nie będzie niebezpieczeństwa, że się któraś z nich w nadmiarze przepełni.

Nie każdy płacz dziecka oznacza, że jest głodne – może na przykład mieć mokrą pieluszkę, albo jest po prostu marudne i potrzebuje popłakać – to też jest forma komunikacji. Natomiast możesz rozpoznać, czy niemowlę jest głodne na przykład po tym, że ssie paluszki, wygina ciałko do tytułu, jakby szukając twojej piersi, a jego język jest lekko zaokrąglony po bokach.

Zrezygnuj ze smoczka przynajmniej na początku, w pierwszych tygodniach, bo smoczek ssie się zupełnie inaczej niż pierś. Może to spowodować, że maluch nie będzie potrafił wyciągnąć z twojej piersi tyle pokarmu, ile jest mu potrzebne.

Twoje mleko zaspokaja zarówno głód, jak i pragnienie dziecka. Kiedy przystawiasz je do sutka, najpierw popłynie mleko nieco wodniste, a dopiero dalsze partie zawierające tłuszcz i białko, które zaspokoją głód dziecka, więc nie musisz dodatkowo zaspokajać jego pragnienia butelką z wodą (chyba że nie masz siły w tym momencie karmić).

Jeśli uważasz, że masz za mało mleka, najpierw wypróbuj metodę naturalną, zgodną z zasadą: im częściej dziecko ssie, tym masz więcej pokarmu. Na przykład poleż sobie cały dzień w łóżku i karm dziecko za każdym, razem, gdy będzie chciało. Dodatkowo możesz odciągać mleko laklatorem, to też pobudza produkcję mleka. Jeśli chodzi o herbatki laktacyjne, nie przesadzaj z nimi, bo może skończyć się paradoksalnie i zbyt małą ilością mleka, i dodatkowo kłopotami żołądkowymi twoimi i malucha. Pij więc nie więcej niż trzy filiżanki dziennie, i to tylko wtedy, gdy masz zbyt mało mleka.

Technika karmienia piersią

  1. Naciśnij pierś, aby udrożnić brodawki i pozwolić na wypływ mleka.
  2. Zostaw na sutku krople mleka.
  3. Wywołasz odruch szukania piersi, jeśli przystawisz dziecku brodawkę do ust i poruszysz nią z góry na dół – w ten sposób maluch otworzy szeroko buzię.
  4. W tym momencie skieruj pierś do ust dziecka, tak aby znalazła się w nich brodawka wraz z otoczką.
  5. Aby dziecko nie miało trudności z oddychaniem, kciukiem odsuń sutek od nosa dziecka.
  6. Jeśli chcesz przerwać karmienie, należy ucisnąć pierś w okolicy kącika ust dziecka – wprowadzisz w ten sposób do jego jamy ustnej powietrze i uwolnisz brodawkę.

Kilka innych przydatnych zasad:

  • Jeśli dziecko jest rozkrzyczane i płaczliwe, zanim je zaczniesz karmić, przytul je i po uspokajaj, aby się nie zachłysnęło.
  • Do karmienia dziecko powinno być ubrane lekko i swobodnie, a także być przewinięte.
  • Długość karmienia zależy od efektywności ssania – czasem wystarczy 10 minut, czasem 40.
  • Podczas karmienia dziecko łyka dużo powietrza, więc warto raz na jakiś czas potrzymać go w odpowiedniej do odbijania pozycji, a potem wrócić do karmienia.
  • Dbaj o higienę piersi! Należy je myć dwa razy dziennie, ale – uwaga – po karmieniu należy ostatnią kroplę rozmazać na brodawce, co ochroni ją przed wtargnięciem bakterii.