Przyrost wagi w ciąży

W ciąży będziesz rosła. Będziesz ważyła coraz więcej i będziesz też zajmowała coraz więcej miejsca. Nie przejmuj się tym, przecież doskonale wiesz, że to całkowicie normalne zjawisko fizjologiczne. Jednak musisz też uświadomić sobie kilka spraw.

Przyrost masy ciała nie może być zbyt duży, a zależy od tego, ile wcześniej ważyłaś. Statystycznie przyrost wagi wynosi około 20%. Zbyt mały lub zbyt duży przyrost wagi może oznaczać nieprawidłowy przebieg ciąży. W każdym razie jeśli tyjesz, nie martw się dopóki tyjesz w tempie prawidłowym. Nie przejmuj się też utratą figury – po porodzie, jeśli będziesz karmić piersią, szybko powinnaś wrócić do wagi zbliżonej do tej sprzed ciąży.

Jeśli włożysz też w to trochę pracy (aerobik, aktywność fizyczna), masz duże szanse powrotu do dawnej sylwetki. Poznaj zatem kilka faktów:

  • W czasie ciąży w organizmie gromadzi się duża ilość wody i płynów ustrojowych, które zwiększają wagę, ale w ciągu kilku dni po porodzie zostają wydalone.
  • Łożysko w ciąży donoszonej waży około 0,5 kg.
  • Twoje piersi znacznie się powiększą w związku z rozwojem gruczolów mlecznych i przygotowaniem ich do wytwarzania mleka.
  • Płyn owodniowy pod koniec ciąży waży około 1,5 litra.
  • Donoszony noworodek to waga około 2,5 do 4 kg.
  • Powiększona macica przed porodem waży 1 kg (przed około 0,5 kg). Po około 6 tygodniach po porodzie wraca do dawnej wagi.

To całkiem spora część kilogramów, które przybędą ci podczas ciąży. Reszta to niestety tkanka tłuszczowa, ale jest ona niezbędna, bo konieczna do wytworzenia odpowiedniej ilości pokarmu. Dzięki temu twoje dziecko nie będzie głodne, a ty nie będziesz musiała męczyć się z przygotowywaniem mu posiłków i karmieniem butelką.

Nieprawidłowy przyrost wagi jest zazwyczaj wynikiem albo nadmiernego zatrzymywania się wody w organizmie (przy tzw. gestozie, czyli zatruciu ciążowym), albo przy nieprawidłowym odżywianiu (przejadanie się lub niedożywienie).

Podstawowe leki stosowane podczas porodu

Nie bój się skorzystać ze środków przeciwbólowych podczas porodu, nie dziw się też, że lekarz może ci podać coś, czego nie znasz. Poród to skomplikowany i trudny proces, choć przeżywany przez miliardy kobiet w ciągu historii życia człowieka na ziemi. Współczesna medycyna znalazła jednak kilka sposobów, by pomóc rodzącej kobiecie.

Leki rozkurczowe – łączone są często z łagodnymi środkami przeciwbólowymi. Ich zadaniem jest rozluźnienie szyjki macicy, ułatwienie jej rozwierania i łagodzenie bólu.

Środki przeciwbólowe – stosowane u tych kobiet, które są bardzo wrażliwe na ból, niepotrafiących poradzić sobie z bólem, co może spowodować spowolnienie i komplikacje podczas porodu. Jednak niektóre z nich mogą mieć niekorzystny wpływ na dziecko, a zatem dawki nie powinny być zbyt duże. Ich działanie zależy tak od dawki, jak i wrażliwości kobiety rodzącej na dany środek, a także od natężenia bólu.

Oksytocyna – hormon tylnego płata przysadki mózgowej. Wywołuje skurcze mięśnia macicy. Jest podawana, aby wzmocnić lub wywołać skurcze macicy, a także tuż po porodzie, aby macica się obkurczyła (dzięki temu szybciej jest wydalane łożysko i zapobiega zbyt obfitemu krwawieniu).

Środki uspokajające – jeśli kobieta rodząca jest bardzo zaniepokojona, zestresowana, nadpobudliwa i może zakłócić to przebieg porodu zdarza się, że lekarz zdecyduje się na podanie takiego leku. Zwykle podawany jest jeszcze w trakcie porodu, ale na długo przed samym urodzeniem sie dziecka, aby zminimalizować wpływ środków na noworodka.

Warto zwrócić uwagę, kiedy lekarz chce podać lek rozkurczowy oraz przeciwbólowy, bo nieodpowiedni moment (zbyt wcześnie) może zahamować poród.

O czym przyszła mama wiedzieć powinna

Nie bez przypadku ciążę określa się mianem stanu odmiennego. Choć to nie choroba i prawidłowo przebiegająca ciąża jest po prostu jednym z naturalnych stanów fizjologicznych, podczas tych kilku miesięcy zmienia się prawie wszystko. Zmienia się samopoczucie, smaki, upodobania, nastroje, wartości. A przede wszystkim to, jak funkcjonuje organizm.

Ciało poddawane jest potężnym zawirowaniom hormonalnym – to tak, jakby nagle w organizmie kobiety zaczęło szaleć tornado. Stąd tryb życia musi się nieco zmienić, a przede wszystkim należy dostosować się do nowych warunków. Powinnaś żyć teraz zdrowo, higienicznie, unikając złych nawyków. No i pamiętając o kilku kwestiach…

  1. Ubiór w ciąży – na początku nie jest to kwestia istotna, choć warto zmienić elastyczne, koronkowe stringi na bawełniane szorty (nie muszą być to przecież barchany!). Dzięki temu zmniejszy się szansa na grzybicę lub inną infekcję pochwy, o które w ciąży nietrudno. Poza tym, gdy już zaczniesz się zaokrąglać, zadbaj, by ubiór był lekki, przewiewny, z naturalnych tkanin. Najważniejsze jest, abyś czuła się w nim swobodnie! I zrezygnuj ze szpilek – wygodne obuwie w ciąży uchroni kręgosłup przed przeciążeniami.
  2. Dieta – o tym się mówi najczęściej. W zasadzie najważniejsze jest prawidłowe odżywianie, zgodne z piramidą pokarmową. Jedz dużo węglowodanów, najlepiej w formie pełnoziarnistego pieczywa, makaronu i ryżu. Białko zapewni ci mięso (drób i ryby, czerwone jak najrzadziej) oraz warzywa strączkowe. No i wapń – pij mleko, jedz żółty i biały ser (żółty, co ciekawe, ma więcej wapnia niż biały). Pamiętaj o dużej ilości warzyw i owoców. Dozwolone jest wszystko, tylko z umiarem i rozsądkiem. Ponieważ będziesz tyć i mieć ochotę na słodycze, zapewnij sobie jakiś substytut (np. suszone owoce), bo pochłanianie codziennie pączka nie wpłynie korzystnie ani dla ciebie ani dla dziecka. Warto jeszcze pamiętać, by uważać na surowe ryby i mięso, a także sery pleśniowe, w których czają się bakterie listeriosy i toksoplazmozy. Jeśli znasz pochodzenie pokarmu, jedz spokojnie, ale z drugiej strony: czy warto ryzykować?
  3. Sport – jeśli wszystko przebiega prawidłowo, czujesz się na siłach i masz do tego kondycję możesz uprawiać sport, który lubisz, byle nie wyczynowo. Niestety, nie każdy sport jest zalecany, ze względu na kontuzyjność i dużą liczbę wstrząsów. A zatem jazda konna, wspinaczka, gry zespołowe, sporty kontaktowe raczej odpadają. Jazda na rowerze – tak, ale na prostej drodze i spokojnie. Podobnie aerobik – spokojnie i z umiarem. Natomiast z pewnością możesz pływać i ćwiczyć jogę. Gimnastykuj się w domu, 10-15 minut dziennie rób podstawowe ćwiczenia, które możesz podglądnąć na szkole rodzenia (do której warto się zapisać). W ten sposób lepiej przygotujesz swój organizm do wysiłku, jakim jest poród.
  4. Leki – samodzielnie nie bierz żadnych leków. O każdy lek, który chciałabyś wziąć, pytaj lekarza. Większość z nich bowiem może zaszkodzić dziecku. Choćby zwykła aspiryna – może być przyczyną poważnych zaburzeń rozwojowych! Lepiej więc informować o każdym leku ginekologa, a gdy złapie cię jakiś katar, migrena itp. idź do lekarza zwykłego i poinformuj go o ciąży – dobierze coś, co nie powinno zaszkodzić ani tobie, ani dziecku.
  5. Zabiegi kosmetyczne – w ciąży zadbaj o swój wygląd. Nie zapominaj, że poza tym, iż będziesz mamą, nadal jesteś kobietą. Jednak gdy się wybierzesz do kosmetyczki powiedz o tym, że jesteś w ciąży. W tym czasie bowiem nie należy stosować żadnych zabiegów z użyciem pradów galwanicznych ani okładów rozgrzewających. Poza tym nie korzystaj z solarium, uważaj ze słońcem i używaj kremów z filtrem, jeśli wiesz, że będziesz narażona na działanie promieni słonecznych.
  6. Seks – w ciąży bez powikłań możesz uprawiać seks bez przeciwwskazań, z tym że pozycja uzależniona jest od rozmiaru twojego brzucha. W I trymestrze, ze względu na nudności i złe samopoczucie, apetyt na seks może nie być szczególnie wielki, ale to potem mija. W każdym razie seks uprawiać warto, bo relaksuje, ale wstrzymajcie się z nim około miesiąca przed rozwiązaniem, bo grozi jakąś niepotrzebna nikomu infekcją.

Kwas foliowy w ciąży

Kwas foliowy w ciąży

W niektórych krajach zaleca się już dojrzewającym dziewczynkom jego regularne spożywanie. Tym bardziej jest to zalecane kobietom dorosłym, w wieku tzw. rozrodczym. Wszędzie słyszy się o tym, że należy go przyjmować nawet 6 miesięcy przed zajściem w ciąże. Czym jest kwas foliowy i czemu jest taki ważny?
Został odkryty w latach 30. , a zsyntetyzowany w roku 1946. Należy do grupy witamin B. Jest dla organizmu bardzo ważny, ponieważ bierze udział w procesach związanych z syntezą białek, a także z podziałami komórkowymi. Najbardziej konieczny jest tam, gdzie komórki namnażają się najszybciej – w szpiku kostnym, w nabłonku przewodu pokarmowego, wreszcie – w zarodku organizmu ludzkiego, w którym ilość i szybkość namnażania się komórek jest po prostu kosmiczna…

Organizm ludzki magazynuje kwas foliowy w wątrobie i czerwonych krwinkach. Jego niedobór może doprowadzić człowieka do niedokrwistości megaloblastycznej (powstałej na skutek nieprawidłowej syntezy DNA). Kiedy kobieta zachodzi w ciąże, naturalnie obniża się zapas kwasu foliowego w jej organizmie i jest to związane z tym, że rozwijający sie zarodek bardzo go właśnie w tym momencie potrzebuje. W trakcie ciąży zapotrzebowanie to jest 2 do 4 razy większe niż w normalnym stanie. Jeśli rozwijającemu się dziecku go zabraknie, może to skutkować wadami ośrodkowego układu nerwowego (np. bezmózgowie czy przepuklina mózgowa). Stąd dieta kobiet w ciąży musi być bogata w produkty zawierające duże ilości kwasu foliowego: ziarna zbóż, brukselka, kalafior, szpinak, pomarańcze, drożdże.

Związek pomiędzy częstością występowania wad wrodzonego ośrodka nerwowego a niedoborami kwasu foliowego zostały potwierdzone naukowo. Wiadomo też, że podawanie kobietom planującym ciążę 0,4 mg tej witaminy dziennie oraz kontynuowanie tego w I trymestrze ciąży zmniejsza ryzyko ciężkiej patologi o 30 do 50%.
Wyższe dawki powinny przyjmować te kobiety, które urodziły dziecko z taką wadą, a także kobiety przyjmujące leki zmniejszające wchłanianie kwasu foliowego (część leków przeciwpadaczkowych).

Kwas foliowy przyjmowany przed ciążą pozwala wysycić odpowiednio organizm i dobrze go przygotować do ciąży. Jak wiadomo jednak, jest to bardzo trudno – wiele kobiet nie wie, kiedy zachodzi w ciążę i mogą zacząć go przyjmować dopiero po tym, gdy się już dowiedzą, że spodziewają się dziecka. Dlatego rozważa się wzbogacanie niektórych produktów kwasem foliowym (np. pieczywa), aby zapewnić profilaktykę jak największej ilości kobiet.

Kosmetyki i niezbędnik dla maluszka

Poza wózkiem, wanienką, ubrankami jest kilka rzeczy, bez których trudno się będzie obejść. Są to kosmetyki i przybory pielęgnacyjne. Jak wiadomo, poza karmieniem i obdarzaniem maluszka nieograniczona ilością miłości, ważna jest jego pielęgnacja, warto więc, aby używane przez ciebie kosmetyki i przybory były odpowiedniej jakości.

Do codziennej pielęgnacji noworodka potrzebne są:

  • Czysta przegotowana woda,
  • Gaziki nasączone alkoholem izopropenowym do przemywania pępka,
  • Kosmetyki przeznaczone dla dzieci (mydło, oliwka, krem, puder, szampon),
  • Miękka szczoteczka do włosów,
  • Nożyczki do obcinania paznokci,
  • Waciki,
  • Gaziki,
  • Chusteczki,
  • Ręczniki,
  • Gumowa gruszka.

Wszystkie te przedmioty muszą mieć odpowiedni atest.

Kosmetyki

Kupując kosmetyki dla swojego malucha należy koniecznie zwrócić uwagę na kilka spraw:

  1. Muszą mieć atest PZH i Instytutu Matki i Dziecka lub Centrum Zdrowia Dziecka.
  2. Na opakowaniu musi być podany skład, przeznaczenie oraz termin ważności.
  3. Korzystaj z produktów firm renomowanych.
    • Szampon – tylko przeznaczony dla niemowląt, bo nie szczypie w oczy i jest łagodny.
    • Puder – z zawartością cynku, który ma właściwości gojące i odkarzające. Lepszy niz zasypki, ktorych w pierwszych tygodniach lepiej nie używać.
    • Oliwka – służy do pielęgnacji suchej skóry. Używa się ich zazwyczaj po kąpieli, nacierając ciałko dziecka. Kupuj te w opakowaniach nieprzezroczystych – dłużej zachowują trwałość.
    • Krem ochronny i pielęgnacyjny – ich zadaniem jest ochrona skóry i zapobieganie odparzeniom. Niektóre mogą być używane, jeśli takie odparzenie lub pieluszkowe zapalenie skóry już się pojawiło.
    • Płyn do kąpieli – niezbyt często, choć dzieci je uwielbiają. Niestety, wysuszają skórę.

Odpowiednie miejsce do przewijania

W pokoju dziecka lub w miejscu, do którego jest łatwy dostęp, powinno być przygotowane specjalne miejsce do przewijania niemowlaka. Co prawda za jakiś czas będziesz miała taką wprawę, że uda ci się przewinąć malucha nawet „na kolanie”, ale wygodnie jest mieć miejsce do tego przeznaczone. Zadbaj o swój kręgosłup, żebyś nie musiała się przy tej czynności bardzo schylać. Warto też mieć wszystkie przedmioty w zasięgu ręki.

Kąpiel i pielęgnacja niemowlaka

Kąpanie, przewijanie, pielęgnowanie niemowlęcia to bardzo ważne czynności, które zajmą ci sporą część dnia, dlatego trzeba zawczasu zdobyć odpowiednią na ten temat wiedzę, aby nie popełnić błędu i przypadkiem nie zrobić maluchowi krzywdy.

Pielęgnacja pępka

Zanim zaczniesz kąpać nowego mieszkańca waszego domu w wanience poczekaj, aż mu się zagoi pępowina, co następuje w ciągu 10 do 14 dni. W tym czasie koniecznie trzeba chronić kikucik pępowiny przed zakażeniem: wietrzyć go i dbać, by był suchy. Należy też przykładać do niego sterylne gaziki nasączone 70% alkoholem izopropenowym (ma lepsze właściwości odkażające i bakteriobójcze niż zwykły spirytus). W ten sposób zapobiegniesz nie tylko zakażeniu, ale także patologicznemu rozrostowi tkanek. Przyspieszysz też proces odpadania kikuta.

Kąpiel

Gdy resztka pępowiny odpadnie, możesz zabrać się za kąpanie malucha. Dobra jest do tego każda pora dnia, choć wieczór jest lepszy – dziecko potem szybciej usypia. Przeznacz na kąpiel sporo czasu, aby sie nie spieszyć i wszystkie czynności wykonywać ostrożnie i ze spokojem. Do kąpieli, poza wanienką, potrzebne ci będą ręczniki frotte oraz przybory toaletowe (zgromadź je na przykład na jednej tacce). Wśród nich powinny się znaleźć bawełniana myjka, czysta przegotowana woda, gaziki lub waciki, a także podstawowe kosmetyki dla niemowląt. Warto też przedtem przygotować nową pieluchę i świeże ubranie. Potem, jeśli kąpiesz sama, nie będziesz miała jak ich przygotować, ponieważ nie wolno zostawić maleństwa nawet na chwilę samego w wodzie.

Na dno wanienki wyłóż czystą pieluchę, dzięki temu maluch nie będzie się ślizgał.

Po umieszczeniu go w wodzie najpierw myjemy buzię przegotowaną wodą, a każde oko przecieramy osobnym, czystym gazikiem lub wacikiem, od skroni do nosa. Następnie myjemy małżowiny uszne, także wacikiem.

Teraz myjką namydlamy całe ciało dziecka, ze szczególną uwagą myjemy pupę, pachy, pachwiny i fałdy skórne na szyi. Płuczemy zanurzając dziecko w wodzie, ale bez główki, którą podtrzymujemy na przedramieniu ręki, obejmując je pod pachami. Druga ręka służy do mycia dziecka.

Włosy myjemy maluchowi 2-3 razy w tygodniu, szamponem lub mydełkiem.

Skórę po umyciu osuszamy bardzo delikatnie ręcznikiem, a następnie nacieramy oliwką.

Pomieszczeni do kąpieli

Pomieszczenie, w którym kąpiesz dziecko, powinno być ogrzane, a woda w wanience powinna mieć temperaturę 36-37 stopni. Temperaturę wody możesz sprawdzić albo łokciem, albo termometrem.

Pielęgnacja uszu

Myjemy tylko małżowinę uszną dobrze odciśniętym wacikiem, przegotowaną wodą. Wkładanie do wnętrza ucha jakichkolwiek przedmiotów, choćby patyczków higienicznych, jest niebezpieczne. Wnętrze ucha oczyszcza się samo.

Pielęgnacja paznokci

Paznokcie obcinamy delikatnie zdezynfekowanymi cążkami lub nożyczkami dla dzieci, najlepiej podczas snu, bo maluch może za tym nie przepadać.

Pielęgnacja oczu

Oczy przemywany jednorazowymi wacikami przegotowana woda lub solą fizjologiczną (do kupienia w aptece). Przemywamy od skroni do nosa. Osuszamy wyjałowioną gazą lub ręcznikiem frotte jeśli nie powoduje podrażnień. Gazę przykładamy, nie przeciągami, żeby nie napinać skóry wokół oczu.

Jeśli po przebudzeniu maluch ma sklejone oczka zastosuj zamiast przegotowanej wody napar z rumianku, lekko ciepły. Jednak jeśli maluch oczy pociera i pojawia sie w nich ropna wydzielina – skonsultuj się z lekarzem, nic nie stosuj na własna rękę.

Chroń oczy maleństwa przed ostrym światłem!

Pielęgnacja nosa

Nie wkładaj nosa żadnych płacików czy patyczków higienicznych. Jeśli pojawi sie gęsta wydzielina i dziecko ma zatkany nos, zastosuj gumową gruszkę, przystawiając ją do przedsionka nosa.

Zmiana pieluszki

Pieluszki trzeba zmieniać jak najszybciej, gdy maluch nasiusia lub zrobi kupkę. Mocz i kał podrażniają delikatną skórę dziecka, więc nie należy z tym zwlekać specjalnie długo (mimo reklam telewizyjnych, w których głosi się, że pieluchy są takie chłonne, że prawie nie wymagają zmiany). Pamiętaj też o kremach ochronnych.

Dziecko przewijamy przed każdym karmieniem i za każdym razem, gdy zrobi kupę, oznacza to w pierwszych tygodniach życia 8 do 12 razy na dobę.

Kiedy myjemy pupę dziecka, to koniecznie od przodu do tyłu, co jest szczególnie ważne u dziewczynek – bakterie kałowe mogą przedostać się do cewki moczowej i pochwy, co grozi infekcją. W przypadku chłopca należy zwrócić uwagę na skórę pod moszną i w pachwinach.

W pierwszych tygodniach życia należy używać do pielęgnacji pupy tylko jednorazowych wacików i przegotowanej wody. Po umyciu należy dokładnie skórę osuszyć i natłuścić oliwką lub kremem dla niemowląt.

Higiena jamy ustnej

Gdy wyrzynają się ząbki (6-7 miesiąc życia) maluch jest płaczliwy i niespokojny. Można mu pomóc wykonując delikatny masaż dziąseł palcem lub stosować żele łagodzące ból. To również czas, gdy intensywnie będzie korzystało z gryzaczków – muszą być utrzymywane w czystości.

Wyrzynanie ząbków trwa około 2 lata. Już od pojawienia się pierwszych, należy dbać o ich higienę, myjąc je początkowo szczoteczką nawilżoną wodą. Można też podawać (od 7 miesiąca) preparaty ze związkami fluoru w formie początkowo kropli, a potem tabletki.

Zanim pojawią się ząbki zwilżaj dziąsła maleństwa mokrym wacikiem

Higiena w ciąży

Moze to banał, ale warto go powtarzać wszystkim i wszędzie. Higiena (zarowno ciała, jak i psychiki) jest dla zdrowia fundamentalną kwestią. Tym bardziej dla przyszłych mam, które powinny w trakcie ciąży dbać o nią w sposób szczególny. Może powtarzanie, że trzeba się myć, jest zaskakujące i dla wielu wydaje się truizmem, ale nikomu nie zaszkodzi przypomnienie niektórych zasad. Tym bardziej że kobiet w ciąży dotyczą one jszcze bardziej niż innych.

Po pierwsze higiena ciąży to unikanie nawyków i przyzwyczajeń, które mogą okazać się niekorzystne dla dziecka i jednocześnie podtrzymywanie tych, które sprzyjają jego niezakłóconemu rozwojowi.

Po drugie higieniczny tryb życia służy zdrowiu: chroni organizm przed wyczerpaniem, poprawia sprawność fizyczną, podtrzymuje pogodę ducha. No i, co nie jest bez znaczenia, pomaga zachować urodę.

  1. Kąpiel – kap się, najlepiej pod prysznicem, co najmniej raz na dobę. Wanna też może być, ale pod warunkiem, że jest czysta i zdezynfekowana. Kąpiel nie może być zbyt gorąca, bo sprzyja to poronieniu i skokom ciśnienia, a to może byc dla ciebie teraz niebezpieczne.
  2. Higiena okolic krocza – nie wolno niczym przepłukiwać pochwy, a po każdym skorzystaniu z toalety należy podmyć srom i okolicę odbytu. Dbaj o to, by się regularnie wypróżniac, dzięki temu możesz złagodzić objawy zaparć, szczególnie w późniejszych miesiącach ciaży. Nie używaj środków przeczyszczających, bo mogą spowodować poronienie lub przedwczesny poród!
  3. Higiena jamy ustnej – w związku ze zmianami hormonalnymi w czasie ciąży większa jest podatność na zapalenia dziąseł i przyzębia. Sprzyja temu zmienione pH śliny, jej większa lepkość i częstsze posiłki. Warto więc po każdym jedzeniu myć starannie zęby i kontrolować ich stan u stomatologa. Tym bardziej że nie ma przeciwwskazań do znieczulenia miejscowego oraz usuwania zebów nienadających sie do leczenia.
  4. Stres – działa negatywnie na silnego, dorosłego człowieka. Pomyśl, jak może działać na takie maleństwo, jak płod rozwijajacy się twoim brzuchu. Dbałość o higienę psychiczną jest w tym czasie bardzo ważna. Kiedy ty jesteś spokojna, ono też jest spokojne, kiedy ty czujesz smutek, ono też go czuje. Twoje dziecko, szczegolnie w późniejszych miesiącach ciąży, słyszy to co ty i czuje to co ty. Dlatego jeśli to tylko możliwe prowadź spokojny, umiarkowany, niestresujący tryb życia.
  5. Zwierzęta – ta kwestia jest bardzo ważna, zwłaszcza jeśli wcześniej nigdy zwierzaka żadnego, szczególnie kota, nie miałaś. Toksoplazmoza jest chorobą zwierząt i ludzi, a nosicielami ostatecznymi pierwotniaka, który tę chorobę wywołuje, są koty. Człowiek zaraża się przez połknięcie oocyst wydalonych z kałem kota. Mogą występować w glebie, warzywach, owocach, na niedogotowanym lub surowym mięsie. Toksoplazmoza u ludzi dorosłych przebiega łagodnie, jest podobna do grypy i często czlowiek nawet nie wie, że przez nią przechodził. Gorzej jeśli jest to toksoplazmoza wrodzona, która rozwija się u płodu i prowadzi do wad rozwojowych. Dzieje się to wtedy, gdy ciężarna została zarażona po raz pierwszy i nie ma odporności na tę chorobę. Dlatego jeszcze przed zajściem w ciążę trzeba koniecznie sprawdzic u siebie IgM i IgG toksoplazmozy we krwi. Jeśli masz kota w domu, nie wyrzucaj go! Po pierwsze sprawdź, czy masz odpornośc na toksoplazmozę, po drugie zbadaj pod tym kątem kota, a po trzecie – nie sprzątaj po nim kuwety i staraj się go nie całować w pyszczek.
  6. Praca – w okresie ciąży niewskazana jest ciężka praca fizyczna, praca w godzinach nocnych, w warunkach narażenia na czynniki szkodliwe (promieniowanie, środki toksyczne). Masz prawo do zmiany stanowiska pracy i zakresu obowiązków, bo chroni cię prawo. W pracy, jeśli siedzisz przed komuterem, zadbaj o oczy i kręgosłup, rób często przerwy, a zgodnie z prawem możesz pracować tylko 4 godziny przed ekranem , a pozostałe inaczej. Ale znamy niestety realia w większości firm polskich… Dlatego noś ze sobą krople do oczu, zdrowe śniadanie i nie pozwól szefiowi lub szefowej zapedzić cię w stres, bo to szkodzi zdrowiu.

Dolegliwości ciążowe

Zmiana samopoczucia w ciąży zmienia się wraz z jej rozwojem. Inaczej czujesz się na samym początku, inaczej w II trymestrze, jeszcze inaczej pod koniec ciąży. Niestety, zmiany te nie zawsze oznaczają zmiany na lepsze. Najczęściej wręcz przeciwnie, uznasz je za uciążliwe. Na pocieszenie mamy tylko to, że większość przyszłych mam przez to przeszła, zatem ty sobie też poradzisz!

Przy dolegliwościach typowych dla ciąży pamiętaj o podstawowej zasadzie. Dopóki możesz poradzić sobie sama, domowymi sposobami, wszystko jest w porządku. Ale jeżeli są one na tyle kłopotliwe, że nic już nie pomaga, idź z tym do lekarza. Może zapisać ci odpowiednie leki, które są bezpieczne zarówno dla ciebie, jak i dla malucha. Sama nigdy nie bierz żadnych lekarstw!

Zmęczenie, senność

Te odczucia są w ciąży najbardziej naturalne i najczęstsze. Szczególnie na początku ciąży, w I trymestrze. Zorganizuj sobie dzień tak, by mieć czas na drzemkę, a w pracy rób przerwy na odpoczynek. Warto spać minimum 9 godzin na dobę. Nie bez przypadku nasze prawo zabrania zatrudniać kobiet w ciąży w nocy. Dbaj o odpowiednie żywienie (białka, witaminy, minerały) – ich brak potęguje uczucie senności.

Wymioty i nudności

Pojawiają się w I trymestrze ciąży, a to, kiedy się pojawią zależy już od indywidualnych skłonności kobiety. U niektórych będzie to 5 tydzień, u innych dopiero 10. Zazwyczaj ustepują gdy zakończy się I trymestr. Aby sobie pomóc, zanim wstaniesz rano przegryź kawałek chleba lub schrup krakersa, nie wstawaj „na gwałt” ale powoli. Nie pij bezpośrednio po posiłkach, a w ciągu dnia pomóż sobie napojem z dodatkiem świeżego imbiru. Jeśli wymiotujesz zbyt często, możesz doprowadzić się do odwodnienia, więc idź do lekarza. Być może przez kilka dni będziesz potrzebowała z tego powodu hospitalizacji, choć to bardzo rzadkie przypadki.

Odbijanie, zgaga

Stopniowo wraz z rozwojem płodu zwiększa się macica, która powoduje ucisk i spowolnienie perystaltyki jelit. Powoduje to zaleganie pokarmu w żołądku, a czasem cofanie się jego kwaśnej zawartości do przełyku. Powoduje to zgagę, nudności i odbijanie. Możesz sobie pomóc spożywając częstsze, ale mniejsze i lekkostrawne posiłki. Unikaj też noszenia obcisłych ubrań oraz zbyt częstego schylania się. Po posiłku pozwól sobie na sjestę w pozycji półleżącej, na przykład na wygodnym fotelu. Zanim sięgniesz po lek zobojętniający, skonsultuj się z lekarzem.

Parcie na mocz

Na początku ciąży powiększająca się macica naciska także na pęcherz, co powoduje uporczywe uczucie parcia na mocz. Pod koniec zaś odczucie to może być spowodowane wstawianiem się główki dziecka do kanału rodnego. Podobne dolegliwości występują też przy zakażeniu dróg moczowych, a zatem aby je wykluczyć skonsultuj się z lekarzem.

Hemoroidy

To bardzo powszechna, choć nieco krępująca dolegliwość ciążowa. Lepiej jej zapobiegać niż leczyć, a zatem dbaj o regularne wypróżnianie się oraz odpowiednią aktywność fizyczną (dobre są codzienne spacery). Jeśli jednak żylaki odbytu cię dopadną, szukaj leków, które w ulotce mają potwierdzenie bezpieczeństwa dla kobiet w ciąży albo najlepiej skonsultuj się z lekarzem. Zmniejszyć dolegliwości można także stosując okłady chłodzące w okolicy odbytu (w aptekach są dostępne specjalne wkładki). W ciąży nie należy stosować nasiadówek!

Zaparcia

Spowolniona perystaltyka jelit oraz brak aktywności ruchowej mogą powodować zaparcia i być czasem przyczyną bólów brzucha. Nasilać je mogą leki na niedokrwistość (z żelazem). Zastosuj dietę bogatą w błonnik (z dużą ilością owoców i warzyw) oraz skonsultuj się, mimo oporów, z lekarzem.

Bóle kręgosłupa

W związku ze zmianą postawy i sposobu poruszania się coraz bardziej obciążany jest kręgosłup. Szczególnie dolegliwości bólowe mogą odczuwać kobiety ze skrzywieniami kręgosłupa oraz mało wysportowane. Bóle pojawiają się po dłuższym chodzeniu, wysiłku, przebywaniu zbyt długo w jednej pozycji. Aby sobie pomóc postaraj się kilka razy dziennie położyć na jednym z boków, często zmieniaj pozycję, w której pracujesz, poproś kogoś, aby wymasował ci bolące miejsce. Uważaj na bóle w okolicy lędźwiowej, które nie ustępują przy zmianie pozycji ciała – mogą być spowodowane skurczami macicy i rozwieraniem kanału szyjki macicy.

Trudności w oddychaniu

W zaawansowanej ciąży macica ogranicza ruchy przepony, a oddechy stają się płytsze. Po wysiłku może nawet pojawić się uczucie braku tchu. Powinnaś wtedy odpocząć w pozycji półsiedzącej. Jeśli poza brakiem tchu pojawiają się duszności i omdlenia jest to prawdopodobnie związane z uciskiem macicy na naczynia żylne. Może pomóc obrócenie się na bok.

Co powinna jeść świeżo upieczona mama?

Kiedy jesteś w ciąży zewsząd słyszysz, że nie wolno jeść tego, że tamto szkodzi, a siamto jest zdrowe, i że możesz zapomnieć o sushi… Myślisz: Po porodzie w końcu będę mogła odsapnąć. Nic z tego! Okazuje się, że świat przygotował dla ciebie kolejną listę przykazań. Czy należy się ich ściśle trzymać? W pewnym stopniu tak, ale pamiętaj przede wszystkim o zdrowym rozsądku.

Przede wszystkim staraj się pamiętać o tym, jak generalnie wygląda zdrowa dieta każdego człowieka, który chce się prawidłowo odżywiać. Ktoś, kto wymyślił piramidę żywienia doskonale wiedział, co robi. Warto się jej więc trzymać. Możesz ją nieco wzbogacić o większą ilość witaminy B, bo po porodzie będziesz zmęczona i osłabiona stresem. Jedz więc więcej kasz i warzyw zielonych. Nie rezygnuj natomiast z żadnych produktów – dieta ma być po pierwsze i ostatnie urozmaicona. Ryż, marchewka gotowana i rosołek nie wystarczą dla twojego zdrowia.

Możesz stosować zasady diety eliminacyjnej, zaczynając od jedzenia wszystkiego, a stopniowo eliminując to, co uczula malucha (objawy pojawiają się po około 30 minutach, do kilkunastu godzin). Oczywiście nie należy eksperymentować, i sprawdzać – zjem papryczkę chili na surowo, ciekawe, co się stanie. To dorosłemu szkodzi, a co dopiero niemowlakowi! Zatem zachowajmy rozsądek, zachowując urozmaicenie potraw i dobre ich zbilansowanie. Natomiast eliminacja „na wszelki wypadek” ma sens, jeśli w rodzinie są alergicy – wtedy należy zrezygnować z alergenów najsilniejszych, często z mleka i jego przetworów (wapń należy wtedy koniecznie uzupełnić dodatkowymi minerałami i preparatami wapniowymi typu Calcium C, bo zapotrzebowanie na ten pierwiastek jest bardzo duże).

Nie wierz w to, że masz jeść więcej – masz wystarczająco zapasów z ciąży. Najprawdopodobniej szybko je zrzucisz; karmienie wyciąga 300-700 kalorii dziennie. Jeśli uda ci sie wrócić do swojej wagi sprzed ciąży, wtedy zastanów się nad tymi 500 kaloriami więcej.

Pij dużo płynów, minimum 1,5 litra wody do 2 i więcej litrów dziennie (wliczając w to soki, zupy itp.). Pij tyle, ile możesz.

Z pewnością na czas karmienia trzeba zrezygnować z kawy, mocnej herbaty i alkoholu, fast foodów, bo nie wiadomo, co kto do nich włożył i zawierają niebotyczną ilość cukru, napojów gazowanych czy zbyt dużej ilości słodyczy. Natomiast nie przesadzajmy, bo gdyby przyglądnąć się zaleceniom z różnych broszur i gazet, nagle okazałoby się, że mamie karmiącej wolno jeść kleiki i rosołek, a i to z umiarem. Smażelina na przykład źle działa na wątrobę mamy (i nie tylko, na każdą wątrobę), a dla malucha specjalnej rożnicy nie zrobi, czy wypije z mlekiem schab pieczony czy smażony. Kapusty, fasole i inne wzdymające potrawy wcale takie szkodliwe nie są, a osławiona marchewka czasem powoduje więcej uczuleń niż na przykład „gazopędny” bigos.

Oczywiście trzeba pamiętać, co które produkty mogą spowodować i nie przejadać się. Starożytna zasada „złotego środka” ma tu całkowitą rację bytu. W końcu, jeśli mama ma zaparcia, to czemu ma zrezygnować z wartościowych suszonych śliwek, które mają powodować u niemowlaka kolki? Tu trzeba zastosować zasadę diety eliminacyjnej. Chyba ważne jest, żeby mama czuła się zdrowa i miała siłę opiekować się dzieckiem… Poza tym zabronione w czasie ciąży sery pleśniowe, sushi czy surowe ryby teraz można jeść bez obaw, bo ewentualne bakterie nie przenikną do pokarmu. Natomiast nie ma znaczenia, w jakiej postaci zostały zjedzone dane produkty – czy smażone, czy gotowane czy przygotowane na parze.

Najlepszym sprawdzianem tego, czy prawidłowo się odżywiasz, poza oczywiście objawami ze strony malucha typu uczulenie, wzdęcie czy kolka, jest kontrolowanie swojej wagi. Jeśli ty nie tyjesz, a dziecko ma prawidłowy wzrost wagi – to wszystko w porządku, odżywiasz się racjonalnie i dobrze. Warto jeszcze pamiętać o tym, że na wydzielanie pokarmu ma wpływ uregulowany tryb życia i odpowiednie warunki mamy karmiącej – sen, odpoczynek, ruch na świeżym powietrzu. Oczywiście, większość mam na słowo „odpoczynek” robi wielkie oczy i się śmieje pod nosem, ale chyba warto czasem zorganizować sobie czas tak, aby była możliwość odpoczęcia. W końcu mama też ma prawo być wypoczęta i zadowolona!

Co musi wiedzieć karmiąca mama?

Karmienie piersią to niezwykłe przeżycie dla każdej kobiety. Poza tym jest zdrowe dla malucha, ponieważ mleko matki zawiera wszystko to, czego potrzebuje na początku swojego życia do prawidłowego rozwoju. Warto więc postarać się, żeby nauka karmienia nie była drogą przez mękę, a to czasem zdarza się, jeśli świeżo upieczona mama nie wie o kilku zasadach, których należałoby przestrzegać.

Najlepiej zacząć karmić jak najwcześniej, optymalnie w ciągu 2 godzin po porodzie, dzięki temu maleństwo pozna kształt piersi i się nauczy je chwytać i ssać. To odruch fizjologiczny i powinien wystąpić instynktownie.

Zwróć uwagę, czy nie jest mu przypadkiem niewygodnie – jeśli zostało źle ułożone i coś je uwiera, nie będzie chciało ssać. Może się złościć, jeśli mleko płynie zbyt wolno lub zbyt szybko. Warto więc ułożyć dziecko tak, aby jego usta znajdowały się naprzeciwko brodawki, bo tak mu będzie łatwiej ssać. Twój kciuk i palec wskazujący natomiast powinny uciskać lekko pierś, gdy będziesz wprowadzała sutek do ust dziecka i w czasie karmienia. W ten sposób dziecko bez problemu będzie oddychało przez nos. Jeśli chodzi o pozycje, wybierz dla siebie najwygodniejszą – leżącą najlepiej przez kilkanaście dni po urodzeniu, a potem siedzącą, ale dobrze podpartą z nogą opartą o podnóżek, lub półsiedzącą.

Podczas jednego karmienia warto korzystać z obu piersi, ale jedna powinna zostać opróżniona do końca. Gdy maluch skończy ssać jedną pierś, poczekaj, aż mu się troszkę odbije, i przystaw go do drugiej, w ten sposób obie będą pobudzone do produkcji pokarmu, opróżnione i nie będzie niebezpieczeństwa, że się któraś z nich w nadmiarze przepełni.

Nie każdy płacz dziecka oznacza, że jest głodne – może na przykład mieć mokrą pieluszkę, albo jest po prostu marudne i potrzebuje popłakać – to też jest forma komunikacji. Natomiast możesz rozpoznać, czy niemowlę jest głodne na przykład po tym, że ssie paluszki, wygina ciałko do tytułu, jakby szukając twojej piersi, a jego język jest lekko zaokrąglony po bokach.

Zrezygnuj ze smoczka przynajmniej na początku, w pierwszych tygodniach, bo smoczek ssie się zupełnie inaczej niż pierś. Może to spowodować, że maluch nie będzie potrafił wyciągnąć z twojej piersi tyle pokarmu, ile jest mu potrzebne.

Twoje mleko zaspokaja zarówno głód, jak i pragnienie dziecka. Kiedy przystawiasz je do sutka, najpierw popłynie mleko nieco wodniste, a dopiero dalsze partie zawierające tłuszcz i białko, które zaspokoją głód dziecka, więc nie musisz dodatkowo zaspokajać jego pragnienia butelką z wodą (chyba że nie masz siły w tym momencie karmić).

Jeśli uważasz, że masz za mało mleka, najpierw wypróbuj metodę naturalną, zgodną z zasadą: im częściej dziecko ssie, tym masz więcej pokarmu. Na przykład poleż sobie cały dzień w łóżku i karm dziecko za każdym, razem, gdy będzie chciało. Dodatkowo możesz odciągać mleko laklatorem, to też pobudza produkcję mleka. Jeśli chodzi o herbatki laktacyjne, nie przesadzaj z nimi, bo może skończyć się paradoksalnie i zbyt małą ilością mleka, i dodatkowo kłopotami żołądkowymi twoimi i malucha. Pij więc nie więcej niż trzy filiżanki dziennie, i to tylko wtedy, gdy masz zbyt mało mleka.

Technika karmienia piersią

  1. Naciśnij pierś, aby udrożnić brodawki i pozwolić na wypływ mleka.
  2. Zostaw na sutku krople mleka.
  3. Wywołasz odruch szukania piersi, jeśli przystawisz dziecku brodawkę do ust i poruszysz nią z góry na dół – w ten sposób maluch otworzy szeroko buzię.
  4. W tym momencie skieruj pierś do ust dziecka, tak aby znalazła się w nich brodawka wraz z otoczką.
  5. Aby dziecko nie miało trudności z oddychaniem, kciukiem odsuń sutek od nosa dziecka.
  6. Jeśli chcesz przerwać karmienie, należy ucisnąć pierś w okolicy kącika ust dziecka – wprowadzisz w ten sposób do jego jamy ustnej powietrze i uwolnisz brodawkę.

Kilka innych przydatnych zasad:

  • Jeśli dziecko jest rozkrzyczane i płaczliwe, zanim je zaczniesz karmić, przytul je i po uspokajaj, aby się nie zachłysnęło.
  • Do karmienia dziecko powinno być ubrane lekko i swobodnie, a także być przewinięte.
  • Długość karmienia zależy od efektywności ssania – czasem wystarczy 10 minut, czasem 40.
  • Podczas karmienia dziecko łyka dużo powietrza, więc warto raz na jakiś czas potrzymać go w odpowiedniej do odbijania pozycji, a potem wrócić do karmienia.
  • Dbaj o higienę piersi! Należy je myć dwa razy dziennie, ale – uwaga – po karmieniu należy ostatnią kroplę rozmazać na brodawce, co ochroni ją przed wtargnięciem bakterii.

Cesarskie cięcie

Cięcie cesarskie polega na wydobyciu dziecka przez powłoki brzuszne i macicę. Kiedyś bardzo niebezpieczne, dzisiaj jest uznawane za niemal tak samo bezpieczne dla matki, jak poród naturalny. Jest zalecane zwłaszcza gdy okazuje się, że dziecko jest w niebezpieczeństwie.

Jednak z drugiej strony istnieje tyle samo za, co przeciw „cesarce”. Przeciwnicy jej mówią przede wszystkim o tym, że mimo wszystko jest to operacja chirurgiczna wymagająca otwarcia jamy brzusznej. Poza tym mogą wystąpić powikłania u matki, takie jak uszkodzenie pęcherza, duża utrata krwi czy zakażenie rany. No i rana goi się długo. Natomiast dziecko, ze względu na to, że nie jest „narażone” na przeciskanie się przez drogi rodne”, będzie mniej odporne i może mieć problemy z układem oddechowym. Zwolennicy zaś mówią o tym, że przede wszystkim cesarskie ciecie ratuje co roku tysiące dzieci, które nie przeżyłyby porodu drogami natury lub urodziłyby się uszkodzone. Mówią też, że dziecko jest po takim porodzie spokojniejsze i nie przeżywa traumy przeciskania się przez drogi rodne.

Niezależnie od tego, po czyjej stronie leży racja, z pewnością istnieje kilka sytuacji, w których jeszcze w ciąży można stwierdzić, że cesarskie cięcie jednak będzie konieczne.

  • Przodujące łożysko (gdy łożysko częściowo lub całkowicie blokuje szyjkę macicy);
  • Zakażenie w obrębie pochwy i sromu – cesarka zapobiega przeniesieniu się zakażenia na dziecko;
  • Nieprawidłowe ułożenie się dziecka;
  • Gdy dziecko jest zbyt duże w stosunku do kanału rodnego;
  • Choroby stwarzające ryzyko dla matki i dziecka;
  • Przebyte operacje macicy.
  • Ciężka wada wzroku.

Również już w czasie porodu istnieje kilka sytuacji, które są wskazaniem do cesarskiego cięcia.

  • Zagrażająca zamartwica płodu (narastające lub nagłe niedotlenienie dziecka, przy np. wypadnięciu lub zaciśnięciu pępowiny lub niewydolności łożyska);
  • Zbyt wczesne oddzielenie łożyska od ściany macicy, co może spowodować przerwanie zaopatrzenia dziecka w tlen;
  • Brak postępu porodu;
  • Ciężkie nadciśnienie tętnicze.

Wszystkie te wskazania nie sa jedynymi. Każdy przypadek ciąży rozpatrywany jest indywidualnie przez lekarza, który prowadzi ciążę.

Antykoncepcja w czasie połogu

Seks po porodzie nie jest zabroniony, jednak zaleca się zaniechania stosunków seksualnych aż do 6. tygodnia po porodzie. To czas, gdy w organizmie kobiety cofają się powoli zmiany związane z ciążą, a poza tym prawdopodobnie sama świeżo upieczona mama nie bardzo będzie chętna do kochania się. Jest to związane z gojeniem się rany krocza – stosunek mógłby być bolesny, a poza tym doprowadzić do zakażenia.

Inna sprawa jest taka, że kobieta po porodzie jest wyczerpana fizycznie, a w dodatku musi się (wraz z tatą) uczyć pielęgnacji noworodka i radzić sobie z zaburzeniem snu związanym z jego nocnymi przebudzeniami. To zdecydowanie osłabia zainteresowanie seksem. Nie znaczy to, że połóg to czas, gdy rodzice powinni się od siebie oddalać. Wręcz przeciwnie – wspólna opieka nad dzieckiem, wzajemne poczucie odpowiedzialności i świadomość nowej roli powinny zwiększyć czułość między nimi, a miłość powinna się scementować.

W czasie karmienia piersią organizm kobiety utrzymuje dość wysoki poziom prolaktyny hamującej produkowanie hormonów płciowych, które są odpowiedzialne za dojrzewanie komórki jajowej i jajeczkowanie. Jeśli kobieta stale karmi piersią, powoduje to zjawisko tzw. niepłodności laktacyjnej, trwającej statystycznie około 6 miesięcy. Jednak jej ustąpienie jest zależne od wielu czynników – od odżywiania, skłonności genetycznych, cech indywidualnych, zatem nie można niepłodności tej traktować jako pewnika, że nie zajdzie się w kolejną ciążę. U kobiet niekarmiących niepłodność utrzymuje się do około 3 tygodnia.

W czasie laktacji nie wszystkie metody antykoncepcji są wskazane. Na przykład niezalecana jest tabletka antykoncepcyjna zawierająca estrogen, ponieważ hamuje on laktację, a pozostałe mleko może mieć niekorzystny wpływ na dziecko. Tabletki z zawartością gestagenu natomiast mogą być stosowane, ponieważ hormon ten przenika do mleka matki w nikłych ilościach, a jeszcze mniej jest przyjmowane przez organizm dziecka. Stąd najlepsze metody antykoncepcyjne w okresie laktacji to: prezerwatywy, kapturki na szyjkowe, krążki maciczne.

Jeśli para chciałaby mieć dziecko jak najszybciej po pierwszym porodzie, powinna swoją decyzję uzależnić od tego, jak przebiegał poród. W przypadku porodu naturalnego to okres minimum 4 miesięcy, a w przypadku cięcia cesarskiego nawet rok, ze względu na proces gojenia się rany pooperacyjnej.